Tak jak obiecywałam, w końcu jest i ona! Druga część relacji z mojego wyjazdu do Krakowa (pierwszą możecie przeczytać tutaj). Przed wami kolejne miejsca, które warto zaliczyć na gastronomicznej mapie Krakowa - nie tylko te typowo "obiadowe". Rozsiądźcie się wygodnie i zapraszam do lektury.
